Skradzione ule odnalezione! 10 uli wraz z pszczelimi rodzinami wróciło do właściciela.

Skradzione 10 uli wraz z pszczelimi rodzinami wróciło do zmartwionego tym faktem właściciela. W sprawę zaangażowani byli policjanci ze Słupcy, Witkowa i Wrześni.


Sprawca, 49-letni mieszkaniec gminy Września usłyszał już zarzut. Przestępstwo zaboru w celu przywłaszczenia zagrożone jest karą do 5 lat pozbawienia wolności.

W dniu 15 marca 2019 roku policjanci ze Słupcy i Witkowa otrzymali zgłoszenie o kradzieży 10 uli wraz z pszczołami oraz 3 podstaw pod ule. Do przestępstwa doszło na terenie gminy Witkowo, w pobliżu jeziora Niedzięgiel, pokrzywdzonym natomiast był mieszkaniec gminy Powidz. Właściciel wycenił straty na 10 tysięcy złotych, jednocześnie korzystając z mediów społecznościowych zwrócił się z prośbą o pomoc do internautów z nadzieją, że ktoś zauważy skradzioną część pasieki. Charakterystyczną cechą były zróżnicowane kolory uli. Po kradzieży na miejscu pozostały tylko leżące na ziemi daszki. Sprawą zajęli się policjanci z Witkowa. Na miejscu przestępstwa przeprowadzono oględziny kryminalistyczne, wykonano dokumentację fotograficzną śladów pozostawionych przez sprawców.

Już dzień po zgłoszeniu przestępstwa okazało się, że skradzione pszczele rodziny wraz z ich domkami odnaleziono na terenie posesji 49-letniego mieszkańca gminy Września. Na miejsce udali się funkcjonariusze z Witkowa i Wrześni, którzy potwierdzili ten fakt. Ule zostały zabezpieczone, a następnie przekazane pokrzywdzonemu. Z uzyskanych informacji wynika, że jedna z pszczelich rodzin niestety nie przetrwała. Śledczy przedstawili sprawcy zarzut przywłaszczenia mienia, do którego się przyznał. Przestępstwo to zagrożone jest karą nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

(Visited 679 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz