61. rocznica Czerwca’56: Oddali hołd bohaterom robotniczego zrywu

Poznaniacy oddali hołd bohaterom Czerwca’56. W Szpitalu im. F. Raszei odbyła się msza św. w intencji ofiar robotniczego zrywu. Uczczono też pamięć najmłodszych ofiar walki z reżimem komunistycznym: Romka Strzałkowskiego oraz Petera Mansfelda.


28 czerwca przypada 61. rocznica Powstania Poznańskiego – Czerwiec’56. Na trzy dni przed głównymi obchodami bohaterowie tamtych wydarzeń, wspólnie z mieszkańcami i władzami Poznania, zebrali się przed Szpitalem im. F. Raszei, by oddać hołd poległym w walce o wolność.

Podczas uroczystości młodzież Zespołu Szkół Handlowych przypomniała o bohaterskiej postawie pracowników szpitala Raszei, którzy udzielali pomocy rannym manifestantom. Później złożono kwiaty pod znajdującą przy wejściu do budynku tablicą, upamiętniającą wydarzenia Czerwca’56.

– Ratując potrzebujących znikaliście w drzwiach tego szpitala tylko po ty, by zaraz wybiec z powrotem na ostrzeliwane, pobliskie ulice  – mówił podczas uroczystości Maciej Wudarski, zastępca prezydenta Poznania – Wielkie zagrożenie nie przeszkodziły wam w pełnieniu służby i niesieniu pomocy. Wasze poświęcenie zasługuje na nasz głęboki szacunek i niegasnąca pamięć kolejnych pokoleń. Jesteśmy wdzięczni za tę wymowną lekcję humanizmu.

Jedną z pielęgniarek, która udzielała pomocy rannym uczestnikom protestu, była Aleksandra Banasiak.

– Zbliża się czas, w którym obowiązek upamiętniania tamtych dni przekażemy młodemu pokoleniu. Cieszę się, że uczniowie są tu z nami i przypominają swoim rówieśnikom o tym, co wydarzyło się w czerwcu ’56 roku – mówiła Aleksandra Banasiak.

Sprzed szpitala uczestnicy uroczystości przeszli w miejsce upamiętniające Romka Strzałkowskiego, nastoletniego chłopca, który zginął od kuli podczas robotniczego protestu w czerwcu 1956 roku.

– W ogniu walki, wśród gradu kul, pochwycił leżący na ziemi skrwawiony sztandar narodowy i rozwinął go przed oknami gmachu Urzędu Bezpieczeństwa. To nie opis czynu walecznego męża, a ilustracja ostatnich chwil życia trzynastoletniego chłopca – przypominał prezydent Maciej Wudarski. – Poznaniacy chcieli być wolni. Za to pragnienie komunistyczna władza kazała sobie sowicie zapłacić. Romek Strzałkowski jest symbolem tej niesprawiedliwej i brutalnie wygórowanej ceny.

Na Węgrzech takim symbolem stał się Peter Mansfeld. Także jemu uczestnicy niedzielnych uroczystości, wśród których był także Konsul Honorowy Węgier prof. Witold Abramowicz, oddali hołd, składając kwiaty pod tablicą poświęconą jego pamięci.

Hubert Bugajny/biuro prasowe / poznan.pl






(Visited 108 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz