Zakończyła się rekrutacja dzieci do poznańskich przedszkoli

Rodzice dzieci, które nie zostały przyjęte do żadnego przedszkola, teraz otrzymują skierowania ze wskazaniem gdzie mogą zapisać swoje dziecko.


W tegorocznej rekrutacji do przedszkoli zagwarantowaliśmy 16 412 miejsc. Łącznie zgłoszono do niej 16 386 dzieci. Miejsc w ogólnym rozrachunku jest więcej, jednak rodzice wybierali niektóre placówki zdecydowanie częściej. Tam miejsca szybko się zapełniły, natomiast do innych wciąż możemy przyjąć dzieci i właśnie te placówki wskazujemy rodzicom – mówi Hanna Janowicz, kierownik z Wydziału Oświaty.

Ustawa Prawo Oświatowe zakłada, że skierowanie powinno wskazywać miejsce, o ile to możliwe, najbliżej placówki, do której rodzic chciał zapisać dziecko. Edukacja przedszkolna dla dzieci w wieku 3-6 lat może odbywać się w przedszkolu, oddziale przedszkolnym w szkole podstawowej oraz w innych formach edukacji przedszkolnej np. w punktach przedszkolnych.

Dzieci nieprzyjęte w rekrutacji do przedszkoli lub oddziałów przedszkolnych w szkołach podstawowych otrzymują skierowanie w celu zapewnienia możliwości korzystania z wychowania przedszkolnego na terenie Poznania.

W celu zapisania dziecka do placówki, w której zostało zapewnione miejsce, należy w terminie do 23 sierpnia podpisać porozumienie o przyjęciu dziecka do przedszkola lub oddziału przedszkolnego w szkole podstawowej. Jeśli zaś rodzic zrezygnuje ze wskazanego miejsca, wówczas na skierowaniu potwierdza odmowę jego przyjęcia.

Od 1 września na stronie www.poznan.pl/oswiata/rekrutacja dostępna będzie lista przedszkoli i oddziałów przedszkolnych w szkołach podstawowych z liczbą wolnych miejsc.

– Miasto Poznań od kilku lat przygotowywało się do zapewnienia dzieciom trzyletnim miejsc do wychowania przedszkolnego m.in. budując nowe przedszkole na 250 miejsc na Strzeszynie. Zmiana przepisów dotycząca obowiązku szkolnego, czyli cofniecie dzieci sześcioletnich do przedszkoli, spowodowała że zamiast 3 roczników, mamy w przedszkolach 4 roczniki dzieci – zaznacza Hanna Janowicz. Dodaje też, że gdyby nie zmiana przepisów, miejsc w przedszkolach byłoby znacznie więcej.

Hubert Bugajny/biuro prasowe/poznan.pl









Dodaj komentarz