Ukradł portfel, za pomocą skradzionej karty chciał wypłacić gotówkę z bankomatu. Rozpoznajesz go ?
ROZPOZNAJESZ TEGO CZŁOWIEKA?
Policjanci z Poznania poszukują mężczyzny, podejrzewanego o kradzież portfela. Następnie próbował za pomocą karty bankomatowej, wypłacić gotówkę z bankomatu.
Urządzenie zarejestrowało twarz poszukiwanego. Wszystkich, którzy rozpoznają prezentowany wizerunek, prosimy o kontakt z Policją.
Policjanci z Nowego Miasta poszukują mężczyzny podejrzewanego o kradzież portfela mieszkance Poznania. Do zdarzenia doszło 3 czerwca br. w jednym z dyskontów spożywczych. Kobieta dopiero przy kasie zorientowała się, że nie ma czym zapłacić za zakupy. O wszystkim powiadomiła policjantów. Natychmiast zastrzegła także kartę bankomatową. Niecałą godzinę po zdarzeniu policjanci otrzymali informację, że ktoś próbował wypłacić pieniądze z bankomatu, posługując się skradzioną kartą. Został zabezpieczony monitoring, na którym wydać prawdopodobnego sprawcę kradzieży. Osoby, które rozpoznają prezentowany wizerunek, prosimy o kontakt z policjantami z Nowego Miasta pod numerami telefonów 61 84 12311 lub 997 czynnymi całą dobę.




No ciekawy jestem jak to się potoczy, jak znajdą tego złodzieja.
Miałem identyczną sytuację parę lat temu we Wrocławiu. Koleś ukradł mi portfel. Liczył na szczęście i poszedł do bankomatu, próbował wypłacić gotówkę wpisując trzykrotnie PIN. Oczywiście mu się to nie udało i zablokował konto/kartę. Zgłosiłem sprawę na policję i – o dziwo – coś zrobili. Sprawdzili zapis nagrania z kamery bankomatu i namierzyli kolesia (o dziwo!). Dostałem pismo w tej sprawie, że Pan Mariusz jakiś tam będzie tego i tego dnia miał sprawę w sądzie. Jakiś tydzień lub dwa po rozprawie zadzwoniła do mnie Policjantka, mówiąc, że sprawa została umorzona – Pan powiedział, że portfel znalazł (bo kto mu udowodni, że nie?), więc go wypuścili. To, że probował tą „znalezioną kartą” wypłacić pieniądze z bankomatu, przy czym próba ta jest udokumentowana nagraniem, oczywiście dla policji/sądu żadnego znaczenia nie ma.
Pan lata sobie po Wrocławiu nadal i nadal kradnie ludziom portfele.
Co w takiej sytuacji jak moja czy opisana w znalezisku?
Oczywiście dodam, że portfela (mającego wartość bardziej sentymentalną niż materialną) wraz z zawartością, nie odzyskałem. Tak działa patologiczna policja i patologiczne sądownictwo w Polsce. Trzymam kciuki, zeby jakimś cudem historia pani z Poznania skończyła się inaczej.