Tajemniczy Zbąszyń w Przychodzku i w Nowym Świecie

W poniedziałek 24 czerwca w Zbąszyniu od rana padał deszcz, kiedy koordynatorki projektu „Rajdy rowerowe dla seniorów szlakiem zabytków architektury i kultury gminy Zbąszyń” Małgorzata Przybylska i Anita Rucioch-Gołek oraz zainteresowani seniorzy wybierali się na drugą rowerową wycieczkę.


Tym razem celem były miejscowości Przychodzko i Nowy Dwór. Mimo niepewnej pogody seniorzy wyruszyli w trasę: większość na rowerach, część samochodami, dzielnie podążała polnymi i leśnymi drogami za przewodnikami: najbardziej obytymi w leśnych trasach studentami zbąszyńskiego Uniwersytetu i za panem Piotrem Weberem z Łomnicy, który już drugi raz był loklanym przewodnikiem grupy.

I oczywiście spotkało tych miłośników lokalnej historii w środku lasu istne oberwanie chmury. Deszcz był tak intensywny, że trzeba było zatrzymać się od razu. Ale czy było warto przemoczyć sobie ubranie do suchej nitki? Było!

Na szczęście zaraz słońce wysuszyło przemoczonych. Było warto, ponieważ wielu z uczestników mówiła, że nigdy nie była przy pomniku pomordowanych więźniów z Żabikowa, który jest za autostradą; nigdy nie widziała miejsca pośrodku lasu, w którym był nazistowski obóz przymusowej pracy dla Żydów budujących autostradę; nigdy nie była na cmentarzu ewangelickim w Przychodzku i na cmentarzu w Nowym Świecie (ten drugi cmentarz należał kiedyś do właścicieli Nowego Dworu z rodziny Funck).

Nikt z nas nie miał wcześniej okazji wysłuchać niesamowitych opowieści pani Renaty Śron o kolejnych właścicielach dworu, nikt wcześniej nie widział ich zdjęć i nikt z nas nie słyszał szczegółowych opowieści pana Hilarego Szutty o tym miejscu i o historii ludzi, którzy na tym cmentarzyku są pochowani. Więc było warto.

Następny rajd rowerowy odbędzie się po akademickich wakacjach.

Impreza współfinansowana jest przez Gminę w ramach realizacji zadań publicznych.

(tekst i zdjęcia: arg)






(Visited 154 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz