To był ludzki odruch… Strażakiem jest się także po służbie. Wracał prywatnym autem, gdy zobaczył ciężko rannego rowerzystę

Wracając prywatnym samochodem z Wolsztyna, natrafił na groźny wypadek. Podczas gdy większość kierowców jedynie zwalniała, by popatrzeć zza szyby, strażak z Komendy Powiatowej PSP w Grodzisku Wielkopolskim natychmiast ruszył z pomocą ciężko rannemu rowerzyście.


Ta sytuacja to najlepszy dowód na to, że strażacka służba nigdy się nie kończy.
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w poniedziałek, 17 sierpnia. Starszy mężczyzna po zderzeniu
z samochodem osobowym doznał bardzo ciężkich obrażeń. Zanim jednak na miejsce dotarły pierwsze wozy ratownicze i zespół pogotowia, pomocy poszkodowanemu udzielił przejeżdżający tamtędy str. Tomasz Górniak – funkcjonariusz KP PSP w Grodzisku Wielkopolskim. Strażak natychmiast zabezpieczył swój pojazd i ruszył w kierunku leżącego na chodniku seniora by ocenić jego stan oraz przystąpić do udzielenia pomocy. Do czasu przybycia pierwszego zastępu straży z Wolsztyna – sam tamował krwawienie i kontrolował funkcje życiowe 75-latka.

Służba to nie praca – to powołanie

Str. Tomasz Górniak skromnie podkreśla, że jego reakcja była jedynie „ludzkim odruchem”. Dla opinii publicznej to jednak kolejny dowód na to, dlaczego Państwowa Straż Pożarna od lat cieszy się najwyższym zaufaniem społecznym. Strażakiem nie bywa się tylko w określonych godzinach. To misja i stała gotowość do wzięcia odpowiedzialności za ludzkie życie – również w czasie wolnym, bez munduru i bez profesjonalnego sprzętu pod ręką.

Opracowanie: asp. sztab. Witold Maciejewski KP PSP w Grodzisku Wlkp.

Zdjęcia: Archiwum KP PSP w Grodzisku Wlkp.

(Visited 40 times, 40 visits today)

Leave a Reply