Poznań: Na ratunek chomikom

Ogród Zoologiczny w Poznaniu i Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody Salamandra podpisali umowę o wzajemnej współpracy. Celem porozumienia jest ochrona i odbudowa populacji chomika europejskiego.

Gryzonie, o których mowa, są znacznie większe od trzymanych w domach chomików syryjskich czy dżungarskich.


Niektóre osobniki dorównują wielkością szczurom. Mają też nietypowe dla ssaków ubarwienia – ich brzuch jest czarny, ciemniejszy od brunatno-rudej grzbietowej partii ciała.

Chomik europejski to gatunek zagrożony, wpisany do Polskiej Czerwonej Księgi Zwierząt. W ciągu 40 lat jego populacja w naszym kraju zmniejszyła się o 75 proc. Podobnie wygląda to w krajach zachodniej i centralnej Europy. Jako przyczyny badacze wymieniają m.in. urbanizację, zmianę systemu uprawy (m.in. stosowanie dużej ilości chemikaliów) oraz zmiany klimatyczne – głównie niestabilność zim (w wyniku ocieplenia temperatury zwierzęta skracają okresy wegetacji, nie mają jednak dostępu do większej ilości pożywienia).

O zagrożony gatunek postanowili zadbać pracownicy poznańskiego Ogrodu Zoologicznego, którzy już teraz angażują się w projekty ochrony zwierząt. Stare Zoo stanie się miejscem rozrodu chomików. Obecnie znajduje się tam 12 osobników.

Unikalny projekt ochrony, hodowli i reintrodukcji (odbudowa populacji) został wypracowany przez prof. dr hab. Joannę Ziomek z Zakładu Zoologii Systematycznej UAM oraz PTOP Salamandra.

– Mamy nadzieję, że osobniki urodzone i odchowane w zoo w Poznaniu będą stanowiły populację wyjściową dla zakończonej sukcesem odbudowy gatunku, tak jak stało się to w wypadku popielicy i susła moręgowanego. Projekt jest przykładem łączenia praktyki z nauką i wpisuje się w nowoczesna misję zoo – mówi Małgorzata Chodyła, rzeczniczka poznańskiego Ogrodu Zoologicznego.

AJ /poznan.pl/



















Dodaj komentarz