Rogale z certyfikatami

Najlepsi poznańscy cukiernicy otrzymali w czwartek certyfikaty, które pozwalają im produkować oryginalne rogale świętomarcińskie. W Wielkopolsce takimi zaświadczeniami może się pochwalić 105 wytwórców.

Po raz pierwszy certyfikaty rozdano 11 lat temu. Od 2008 r. tradycyjnie wypiekany poznański rogal świętomarciński jest „Produktem o Chronionej Nazwie Pochodzenia w Unii Europejskiej”.


Tym samym trafił na prestiżową listę regionalnych produktów, które powstają z lokalnych surowców i według oryginalnych przepisów.

– W proces ten zaangażowanych było wielu ludzi – wspomina Stanisław Butka, starszy Cechu Cukierników i Piekarzy w Poznaniu. -Wysiłek się opłacił. Rogal świętomarciński smakuje wszystkim w Europie i na świecie, ale produkowany może być tylko w Poznaniu i na terenie Wielkopolski.

Certyfikaty wydawane są na trzy lata, ale proces produkcji smakołyków kontrolowany jest częściej. Dlatego rogale mają zawsze taki sam doskonały smak. W Poznaniu są one nieodłącznym elementem obchodów dnia św. Marcina.

– W imieniu prezydenta miasta, Jacka Jaśkowiaka, chciałbym przekazać gratulacje dla wszystkich, którzy dziś dostaną certyfikaty – mówił Patryk Pawełczak, zastępca dyrektora Gabinetu Prezydenta, wręczając cukiernikom zaświadczenia. – To właśnie dzięki Państwa pracy 11 listopada mamy w Poznaniu podwójne i słodkie święto: obchodzimy odzyskanie niepodległości i cieszymy się z imienin świętego Marcina.

Upieczenie idealnego rogala nie jest jednak łatwe.

– Przede wszystkim trzeba zachować odpowiednią technologię – wyjaśnia Piotr Koperski,


podstarszy Cechu Cukierników i Piekarzy w Poznaniu. – Ciasto półfrancuskie trzeba wałkować techniką trzy razy po trzy, z odpowiednimi przerwami, żeby odpoczęło. Bardzo ważny jest biały mak. Sam co roku biorę pięć jego próbek i testuję ich smak, zapach, wygląd. Sprawdzam, czy mak nie jest za ciemny, czy jest całkowicie czysty. Tylko najlepsza próbka trafia ostatecznie do rogali.

– Certyfikaty powstały po to, żeby nikt nie popsuł marki, jaką wytworzyli przez lata poznańscy rzemieślnicy – potwierdza Jerzy Bartnik, prezes Wielkopolskiej Izby Rzemieślniczej w Poznaniu. – I to się udało. Dziś gdy w okolicy 11 listopada ktoś z Poznania wyjeżdża do innych części naszego kraju słyszy jedno pytanie: „A rogale masz?” To najlepszy dowód na jakość naszych wyrobów.

Zaświadczenia ważne są też dla samych cukierników:

– Certyfikat jest potwierdzeniem, że cukiernia może produkować chroniony geograficznie produkt, jakim jest rogal świętomarciński – wyjaśnia Robert Einbacher, cukiernik. – Klient, który kupuje rogale z cukierni z certyfikatem może być spokojny o ich jakość. My rogale produkujemy przez cały rok, ale od końca października do końca listopada pracy jest znacznie więcej, w tym czasie pieczemy sporo ponad 30 ton rogali.

Tegorocznemu przyznaniu certyfikatów towarzyszyła dodatkowa uroczystość. 3 listopada Poczta Polska wprowadziła do obiegu znaczek z rogalem świętomarcińskim.

– Rogal to bohater piątej edycji serii filatelistycznej „Polskie produkty regionalne”, którą zapoczątkowaliśmy w 2013 roku – mówi Ewa Anna Zych, dyrektor Biura Filatelistyki Poczty Polskiej. – Dotychczas zaprezentowaliśmy w niej takie atrakcje jak truskawka kaszubska, jabłko łąckie, ser koryciński i miód kurpiowski. Cieszę się, że możemy jako pocztowy operator narodowy przyczyniać się do rozpowszechniania wiedzy o polskich produktach. Dla Poczty Polskiej są one powodem do dumy.

Alicja Wesołowska/biuro prasowe/poznan.pl

Czytaj również …







Dodaj komentarz