Pościg za pijanym kierowcą zakończony w polu kukurydzy

Rakoniewiccy dzielnicowi ruszyli w pościg za kierowcą, który nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Ostatecznie wszystko miało swój koniec w polu zboża i kukurydzy. Jak się okazało, 42-latek uciekający przed policjantami był kompletnie pijany.


W dodatku mężczyzna kierował pojazdem bez wymaganego prawa jazdy, a w jego organizmie płynęła krew z zawartością ponad 3 promili alkoholu. Zgodnie z prawem mężczyzna odpowie przed Sądem za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz za niezatrzymanie się do kontroli drogowej, co w myśl nowo obowiązujących przepisów czyn ten stanowi przestępstwo, za które grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

9 lipca br. około godz. 20:00 podczas rutynowego patrolu w miejscowości Łąkie w gminie Rakoniewice, dzielnicowi z rakoniewickiego komisariatu w pewnym momencie zauważyli kierowcę poruszającego się pojazdem marki Renault 19, który swoim zachowaniem wzbudził podejrzenia u policjantów. Funkcjonariusze podjęli próbę zatrzymania kierowcy celem przeprowadzenia standardowej kontroli drogowej. Mężczyzna jednak nie reagował na żadne sygnały wydawane przez policjantów zmuszające go do zatrzymania pojazdu. Mimo sygnałów świetlnych i dźwiękowych kierowca w dalszym ciągu przyspieszał, aby uciec policjantom. Dzielnicowi w czasie pościgu próbowali wyprzedzić renault, lecz ten zajeżdżał im drogę, raz do lewej, raz do prawej krawędzi jezdni.

Mężczyzna zdecydował się na jazdę drogą gruntową, a ostatecznie wjechał w pole rosnącego zboża, gdzie przy braku jakichkolwiek możliwości dalszej jazdy zatrzymał się przed polem kukurydzy. Policjanci obezwładnili mężczyznę i wyciągnęli go z pojazdu. Dzielnicowi mimo swojego wieloletniego doświadczenia nie mogli uwierzyć własnym oczom, gdy na podłodze od strony kierowcy, jak i pasażera zobaczyli mnóstwo leżących pustych butelek po alkoholu.

Jak się okazało, 42-letni mieszkaniec powiatu wolsztyńskiego jechał samochodem nie posiadając prawa jazdy. Miał je wcześnie zabrane za… jazdę w stanie nietrzeźwości. Policjanci mając swoje jakże uzasadnione podejrzenia przebadali kierowcę uzyskując wynik ponad 3 promili alkoholu w wydychanym powietrzu.

W dodatku wyszło na jaw, że tablice rejestracyjne, jakie widniały na renault pochodziły od zupełnie innego pojazdu. Mając wątpliwości co do samej legalności pojazdu, funkcjonariusze zabezpieczyli samochód do dalszych badań mechanoskopijnych.

42-latek odpowie między innymi za powtórną jazdę w stanie nietrzeźwości oraz za przestępstwo niezatrzymania się do kontroli drogowej, za co – w myśl nowo przyjętych przepisów – grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.



 


 


 


 





Dodaj komentarz