NIEWYPOCZĘTY WIÓZŁ DZIECI

Niewypoczęty kierowca przewoził dzieci i posługiwał się kartą kolegi. Nie odebrał dziewięciu godzin wypoczynku dobowego. Tak 62-latek, zatrzymany do kontroli przez poznańskich inspektorów transportu drogowego, rozpoczął 26 czerwca swój dzień pracy za kierownicą.


Inspektorzy skontrolowali autobus, którym jechały dzieci z podpoznańskiego Lusówka do katedry w Poznaniu. Na podstawie wydruków z karty kierowcy oraz pamięci tachografu okazało się, że dane się nie zgadzają. Kierowca zapisywał swój czas pracy na cudzej karcie. Został więc przesłuchany w charakterze świadka i wyjaśnił, że z uwagi na brak zarejestrowania na jego karcie wykonania prawidłowego odpoczynku dobowego (9 godzin), zmuszony był posłużyć się kartą innego kierowcy. Tutaj pojawia się pytanie, kto go do tego zmusił, że narażał zdrowie i życie powierzonych mu pasażerów i innych uczestników ruchu drogowego. Nie mówiąc o jego własnym. Otrzymał od inspektorów z Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Poznaniu 2,000 złotych mandatu, a właściciel pojazdu musi się spodziewać kary 3,100 złotych w postępowaniu administracyjnym. Kierowca oczywiście dalej nie pojechał. Zastąpił go zmiennik.

Oszustwa związane z czasem pracy kierowców są plagą na drogach i dopóki nie będzie ustawowej możliwości karania za nie z większą dolegliwością, to nie możemy być spokojni nie tylko o nasze dzieci w podróży. W tym wypadku zainterweniowali inspektorzy, ale problem istnieje nadal, bowiem niewypoczęty kierowca „za kółkiem”, to bomba z opóźnionym zapłonem. Wcześniej czy później spowoduje wypadek.

















Dodaj komentarz